
Skąd wziął się pomysł na stworzenie Domu Pracy Twórczej?
Chyba pomysł ten tkwił we mnie gdzieś głęboko od dawna, ale dopiero teraz kiedy mogłam zwolnić zawodowo, kiedy już nic nie muszę, chciałabym dzielić się swoim doświadczeniem i pomagać innym w potrzebach. Pracami ręcznymi czyli tzw. robótkami ręcznymi zaczęłam się zajmować mając zaledwie 6 lat. Robienie na drutach, na szydełku, różnego rodzaju hafty zawsze były moją pasją i odskocznią od problemów, a wręcz często terapią. Szyłam, robiłam na drutach, szydełku, haftowałam a więc zawsze ubierałam się w odzież zaprojektowaną i wykonaną przez siebie. Później ubierałam swoje trzy córki w najróżniejsze sukieneczki i sweterki z wrobionymi zwierzątkami z bajek. Bardzo często spotykałam się z uznaniem i podziwem innych osób.
Chyba pomysł ten tkwił we mnie gdzieś głęboko od dawna, ale dopiero teraz kiedy mogłam zwolnić zawodowo, kiedy już nic nie muszę, chciałabym dzielić się swoim doświadczeniem i pomagać innym w potrzebach. Pracami ręcznymi czyli tzw. robótkami ręcznymi zaczęłam się zajmować mając zaledwie 6 lat. Robienie na drutach, na szydełku, różnego rodzaju hafty zawsze były moją pasją i odskocznią od problemów, a wręcz często terapią. Szyłam, robiłam na drutach, szydełku, haftowałam a więc zawsze ubierałam się w odzież zaprojektowaną i wykonaną przez siebie. Później ubierałam swoje trzy córki w najróżniejsze sukieneczki i sweterki z wrobionymi zwierzątkami z bajek. Bardzo często spotykałam się z uznaniem i podziwem innych osób.

I w tedy myślałam... Ludzie czemu sami tego nie robicie...?
Dlatego teraz chcę uczyć innych, którzy mają takie marzenie, chęć tworzenia i cierpliwość, chcą uczyć się i z czasem dochodzić do perfekcji. Praca taka daje dużo radości, satysfakcji, zadowolenia i często prowadzi do uwierzenia w swoje zdolności i tkwiący potencjał twórczy.
Jaki jest mój plan działania…
Dlatego teraz chcę uczyć innych, którzy mają takie marzenie, chęć tworzenia i cierpliwość, chcą uczyć się i z czasem dochodzić do perfekcji. Praca taka daje dużo radości, satysfakcji, zadowolenia i często prowadzi do uwierzenia w swoje zdolności i tkwiący potencjał twórczy.
Jaki jest mój plan działania…

1. Będę prowadzić warsztaty z zakresu:
- szycia na maszynie - podstawy
- robienia na drutach
- robienia na szydełku
- haftu, różne rodzaje, krzyżykowy, gobelinowy, punch-needle i inne
- produkcji donic betonowych
- produkcji ceramiki

2. Zajęcia planuję prowadzić w grupach od 1 do max 7 osób
3. Planuję prowadzić zajęcia na trzech stopniach zaawansowania:
- dla początkujących
- dla zaawansowanych czyli dla osób, które dużo już potrafią, ale chcą się rozwijać
- dla osób, które mają podobną pasję i chcą się z nią dzielić i wymieniać doświadczeniem - to będą raczej wspólne spotkania przy herbatce i kawie

4. Moim mottem przewodnim jest: „Łamiemy bariery”.
Chcę uczyć wszystkie grupy wiekowe:
Chcę uczyć wszystkie grupy wiekowe:
- dzieci od 6 roku życia, ponieważ kocham dzieci.
- młodzież, ponieważ podziwiam ich za kreatywność, młodzieńczy zapał i odwagę.
- osoby dorosłe, bo są mi bliskie wiekowo.
- osoby w starszym wieku, ponieważ posiadają ogromny bagaż doświadczeń i wiedzy, a tak często są, pomijani.

Tu przytoczę cytat z ostatnio przeczytanej książki Olgi Tokarczuk „Ostatnie historie”:
„Wstydzi się tego, że TKA, to kobiece zajecie, ale starość zaprowadza wreszcie równowagę między tym, co kobiece i męskie...”
Nie chcę, żeby to był klub seniora czy koło gospodyń, chociaż nie mam nic przeciwko ich działaniom i ich wspieram, ale moje cele są troszkę inne.
Chciałabym przez tą pracę pomagać ludziom często niewierzącym w swoje ukryte zdolności czy wykluczonych z różnych przyczyn ze społeczeństwa.
W założeniu chciałabym, aby były to zajęcia, na które stać każdego.
Przewiduję również uczyć osoby zupełnie bezpłatnie, które bardzo tego pragną, ale z różnych powodów ich na to nie stać.
„Wstydzi się tego, że TKA, to kobiece zajecie, ale starość zaprowadza wreszcie równowagę między tym, co kobiece i męskie...”
Nie chcę, żeby to był klub seniora czy koło gospodyń, chociaż nie mam nic przeciwko ich działaniom i ich wspieram, ale moje cele są troszkę inne.
Chciałabym przez tą pracę pomagać ludziom często niewierzącym w swoje ukryte zdolności czy wykluczonych z różnych przyczyn ze społeczeństwa.
W założeniu chciałabym, aby były to zajęcia, na które stać każdego.
Przewiduję również uczyć osoby zupełnie bezpłatnie, które bardzo tego pragną, ale z różnych powodów ich na to nie stać.

5. Zajęcia zamierzam prowadzić od poniedziałku do piątku w cyklu 2-godzinnych spotkań, naprzemiennie w godzinach dopołudniowych i popołudniowych.
6. W tym miejscu nie chcę jeszcze pisać o terapeutycznym znaczeniu takich zajęć, bo są na ten temat badania i opracowania naukowe. Są ludzie, którzy zawodowo zajmują się Terapią Zajęciową.

Ja chciałabym tylko przytoczyć fragment z książki ostatnio przeczytanej „Zimowanie” Katharine May:
„Instynktowne dążenie Plath do nieustannego zajęcia rąk pracą w zimie okazały się słuszne. Pewne niedawne badania wykazały, że robienie na drutach może obniżyć ciśnienie równie dobrze jak joga, może ono także pomagać osobom cierpiącym na chroniczne bóle, wyzwalając serotoninę. Organizacja charytatywna Knit for Peace ( Dzierganie dla Pokoju ) zbadała wpływ robót ręcznych na zdrowie i odkryła, że dają on liczne korzyści, w tym zachowanie bystrości umysłu, pomoc palaczom w rzucaniu palenia oraz ulżeniu samotności i izolacji starszych osób. Twierdzą także, że robótki ręczne powinny być dostępne na receptę”
Zimowanie moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak (str.261)
Katharine May.
„Instynktowne dążenie Plath do nieustannego zajęcia rąk pracą w zimie okazały się słuszne. Pewne niedawne badania wykazały, że robienie na drutach może obniżyć ciśnienie równie dobrze jak joga, może ono także pomagać osobom cierpiącym na chroniczne bóle, wyzwalając serotoninę. Organizacja charytatywna Knit for Peace ( Dzierganie dla Pokoju ) zbadała wpływ robót ręcznych na zdrowie i odkryła, że dają on liczne korzyści, w tym zachowanie bystrości umysłu, pomoc palaczom w rzucaniu palenia oraz ulżeniu samotności i izolacji starszych osób. Twierdzą także, że robótki ręczne powinny być dostępne na receptę”
Zimowanie moc odpoczynku i wyciszenia, kiedy wszystko idzie nie tak (str.261)
Katharine May.

Wszystkie zalety płynące z robótek ręcznych pięknie opisuje firma Coricamo na swoim blogu.
W skrócie zalety przez nich opisane:
W skrócie zalety przez nich opisane:
- Jest świetnym hobby
- Jest dobrem do mózgu
- Uspokaja
- Buduje pewność siebie i poczucie satysfakcji
- Daje efekt „FLOW”
- Poprawia zdolność organizacji czasu pracy
- Uczy cierpliwości
- Poprawia sprawność i elastyczność dłoni
- Zaspakaja potrzebę tworzenia
- Rozwija kreatywność
- Pozwala tworzyć piękne rzeczy
- Odzwierciedla zainteresowania
- Pozwala tworzyć więzi
- Jest świetnym prezentem
- Zmniejsza chęć podjadania
- Zostanie cenną pamiątką

Na koniec jeszcze jedna bardzo ważna dla mnie kwestia, chciałabym aby w mój projekt było wpisane tworzenie bez jakichkolwiek używek czyli alkoholu, papierosów, ... i telefonów komórkowych ...
Nie jestem wrogiem alkoholu i nie jestem abstynentką, dopuszczam jego konsumpcję (papierosów nigdy nie paliłam) ale w ramach prowadzenia zajęć chciałabym być w tej kwestii konsekwentna.
Zdaję sobie sprawę, że osoby uzależnione mogą mieć z tym problem ale takie warsztaty to tylko 2 godziny a więc dla chcącego nic trudnego.
Ja ze swojej strony obiecuję, że zrobię wszystko, żeby nie było czasu ani ochoty na używki.
Chciałabym abyśmy uczyli się i tworzyli z otwartym i trzeźwym umysłem.
Nie jestem wrogiem alkoholu i nie jestem abstynentką, dopuszczam jego konsumpcję (papierosów nigdy nie paliłam) ale w ramach prowadzenia zajęć chciałabym być w tej kwestii konsekwentna.
Zdaję sobie sprawę, że osoby uzależnione mogą mieć z tym problem ale takie warsztaty to tylko 2 godziny a więc dla chcącego nic trudnego.
Ja ze swojej strony obiecuję, że zrobię wszystko, żeby nie było czasu ani ochoty na używki.
Chciałabym abyśmy uczyli się i tworzyli z otwartym i trzeźwym umysłem.

Obecnie pracuję nad przygotowaniem pomieszczeń i przygotowaniem wszelkich pomocy dydaktycznych.
Na początku stycznia 2026 chciałabym zaprosić pierwszych zainteresowanych.
I jeszcze na koniec ciekawostka, skąd wzięła się nazwa LILIUM?
W 2024 r. zostałam przeszczęśliwą babcią LILIANKI, stąd moje skojarzenie z przepięknymi kwiatami – liliami, a po łacinie lilie to właśnie LILIUM
Zapraszam ciepło
Renata Kubicka
Na początku stycznia 2026 chciałabym zaprosić pierwszych zainteresowanych.
I jeszcze na koniec ciekawostka, skąd wzięła się nazwa LILIUM?
W 2024 r. zostałam przeszczęśliwą babcią LILIANKI, stąd moje skojarzenie z przepięknymi kwiatami – liliami, a po łacinie lilie to właśnie LILIUM
Zapraszam ciepło
Renata Kubicka